Mój znajomy uświadomił mi jednak, że nabycie reklamowych pamięci USB wcale nie jest takim kosztownym przedsięwzięciem i zamówił te akcesoria komputerowe a także gadżety firmowe z logo oraz gadżety reklamowe z nadrukiem. Reklamowe sukcesy trwały nadal. Liczba klientów stale wzrastała, a ja zacząłem wierzyć, że gadżety posiadają jakąś niezwykłą siłę sprawczą. Moja restauracja była bowiem z nimi kojarzona. Nie raz słyszałem na ulicy: "To co idziemy na pizzę? Może znów rozdają jakieś gadżety". Trochę mnie to martwiło, bo o mojej kuchni mówiono znacznie mniej. Biznes to jednak biznes.